O RANY! O RANY!! O RANY!!!

data wpisu: 26 Maj, 2010 autor: Przedszkolak Franciszek

Klub Ciufcia

Zawsze uważałem, że Dzień Dziecka to przecież tylko JEDEN dzień. Dlaczego nie parę? Na przykład tydzień! I wreszcie ktoś podpatrzył mój pomysł i wysłuchano mnie! Tata mi dziś pokazał nową krainę na Ciufci! Mówi, że dostał wiadomość prosto z nowiuteńkiego sterowca! Klub wystartował dosłownie parę godzin temu i oferuje wszystkie całkowicie nowe gry i zabawy dla dzieci za darmo! Do 2 maja można zwiedzać nową krainę! Wybaczcie, ale szkoda mi czasu na dalszą notatkę! To ja lecę – pa!

Było i się skończyło

data wpisu: 20 Kwiecień, 2010 autor: Przedszkolak Franciszek

Tata i Mama byli strasznie spokojni ostatnio. Ale ja wiem czemu i też było mi spokojnie. Ale teraz wszytko już się zakończyło i trzeba patrzeć w górę. Widzę, że rodzice się cieszą, że zaczął się nowy tydzień. I ja też się cieszę. Wziąłem dziś Rumcajsa na zewnątrz i biegaliśmy po ogrodzie. Da się już czuć jak wszytko pachnie a trawa jest ZIELONA!

Snow, snow, snow, swnoooo…

data wpisu: 16 Luty, 2010 autor: Przedszkolak Franciszek

Dziś w nocy, jak zasypiałem, myślałem sobie o śniegu. Jak uczę się angielskiego z Zosią i Kevinem, to często lubię coś zanotować w specjalnym zeszyciku, który chowam pod łóżko, aby Ewa nie wywąchała. No i jak tak sobie myślałem o zimie, która coś trwa za długo, sięgnąłem po swój zeszycik  ze słówkami w języku angielskim. Śnieg to jest: snow.  Chodź nie wiem czemu tak, a raczej skąd w ogóle oni wiedzą co to śnieg? Zapytałem Ewę. Powiedziała mi, że w Angli nie ma śniegu i jestem głupi. Zapytałem ją więc skąd ona wie, że jestem głupi, bo sama przecież jest głupsza. No i zaczęliśmy się kłócić. Przyszedł Tata no i powiedział, że …zachowujemy się jak głupki. Wszystko przez ten śnieg!

Gumise vol2

data wpisu: 14 Styczeń, 2010 autor: Przedszkolak Franciszek

Wczoraj podczas oglądania Gumisi, Mama usłyszała komentarz Taty, że niektóre sceny odcinka przypominają mu jej zachowania. Dziś, zaraz po powrocie z przedszkola Mama wzięła mnie do kuchni, rozłożyła laptopa na stole, ubrała fartuch i powiedziała: “Franciszku -  ja zajmę się zupą a Ty w między czasie obejrzyj ten odcinek. Na samym początku zadaj sobie pytanie: z kim z domu, podpowiadam, że oprócz mnie i Ciebie, kojarzy Ci się to zachowanie? Bo mnie z Twoim Tata…”

Co to jest Wigilia?

data wpisu: 22 Grudzień, 2009 autor: Przedszkolak Franciszek

Ponoć był taki filozof, który mówił, że jest tak mądry, iż już nic nie wie. To ja chyba się staje bardzo mądry. Dziś myśląc o nadchodzącej Wigilii stwierdziłem, że ja nic o niej nie wiem! Babcia co rok mi mówi: teraz Wigilie są inne niż te co kiedyś! Ja mam już taki charakter: lubię wszytko wiedzieć. Tata mówi, że mam to po Mamie. Tak czy inaczej zapytałem Babcie o to jak kiedyś wyglądały Wigilie. Opowiedziała mi niesamowite rzeczy -  zupełnie inne niż te znane mi z przedszkola! Na przykład kiedyś w Wigilię nie wolno było szyć, tkać, ani kłócić się i sobie złorzeczyć, bo przyjdą złe duchy i przez cały rok będę miał problemy. Takich duchów chyba nie ma, bo ja się zawsze kłócę z Ewą. A ona mi złorzeczy i mówi, że jestem głupi. Ponadto Babcia opowiedziała, że pamięta jeszcze czasy gdy na wsi opłatkiem dzielono się z zwierzętami, aby zabezpieczyć inwentarz przez złymi urokami! To mi się spodobało najbardziej! Rumcajs do nogi!

Śnieg!

data wpisu: 17 Grudzień, 2009 autor: Przedszkolak Franciszek

Stało się! Spadł pierwszy śnieg! Niestety na sanki nie da się jeszcze iść. W dodatku zrobiło się naprawdę zimno, a zatem to dość niezdrowo aby siedzieć na dworze. Podobno -  tak przynajmniej twierdzi Mama. Tata nie ma nic naprzeciw – “Synu, wreszcie możemy legalnie posiedzieć w domu. Nikt nie będzie miał do nas pretensji!” Tak oto trafiłem do mojego drugiego ulubionego pokoju w domu: gabinetu Taty. On zasiadł w swoim fotelu, ja obok i….

Reksio!

data wpisu: 11 Grudzień, 2009 autor: Przedszkolak Franciszek

Wczoraj wieczorem Tata, popijając kawę w kuchni, patrząc w gazetę opowiadał na moje najróżniejsze pytania związane z Mamą. A opowiedz mi o swoich najlepszych na świecie wakacjach! – Wypaliłem. Tata przerwał czytanie gazety, spojrzał na mnie, trzymając kubek w połowie drogi do ust i wypalił: Ale z Mamą? Nie masz łatwiejszego sortu pytań?! Zapytałem więc – No to jakieś wydarzenie, które będziecie razem najlepiej wspominać wraz  z Mamą. Może być z tego roku! Tata, po chwili zastanowienia się, opowiedział mi o koncercie na którym panowie muzykanci śpiewali o Reksiu i że bardzo go to rozbawiło i ucieszyło. No ale kto to Reksio? – Zapytałem. Chryste chłopie! – Krzyknął Tata wstając od stołu – nie wiesz kto to Reksio!? Nie wiedziałem co powiedzieć,  zresztą i tak nie dokończyłem, bo Tata stojąc nad stołem, patrząc w okno, powiedział: Nie …tak być nie może. Za godzinę widzimy się na górze u mnie w biurze! Dziś zamiast zabawy z ciufcia.pl obejrzysz Reksia młodzieńcze! Wczoraj obejrzeliśmy z Tatą pierwszy odcinek!

Kim jest pies Maks?

data wpisu: 3 Grudzień, 2009 autor: Przedszkolak Franciszek

Czy słyszeliście o psie który mów? Ja tak. Ba – ja nawet jednego znam. Nazywa się Maks i nosi marynarkę. Nie wiem dlaczego mówi i skąd tyle wie, ale podróżuje wraz z Zosią – moją ulubioną bohaterką, która wędruje po Londynie. No i jest jeszcze Kevin, ale on jest człowiekiem więc to, że mówi nikogo chyba nie zaskoczy. Wszyscy trzej są bohaterami programu “Zosia i Kevin” i to też chyba nikogo nie zdziwi. Zapytałem dziś Tatę, czy nasz pies – Rumcajs – też mówi. Tata odpowiedział, że jest to możliwe, ale tylko w Wigilię i to po 12 więc będę spał! Powiedziałem, że spróbuję wytrzymać: w zeszłym roku nie spałem do 11! No co Tata powiedział, że Mama nie pozwoli mi tak długo nie spać, ale on spróbuje nagrać swoją rozmowę z Rumcajsem – “Tylko się nie dziw, że nie będzie miał tyle do powiedzenia  co Maks”.

Bitwa z Izą

data wpisu: 1 Grudzień, 2009 autor: Przedszkolak Franciszek

Dziś, jak się uczyłem angielskiego w przedszkolu, bardzo się zdenerwowałem. Często jak wracam do domu to z Mamą, albo Tatą uczymy się i bawimy z Zosią i Kevinem. Nie żebym się chwalił, ale dzięki Zosi to mi jest później dużo łatwiej i tak w ogóle to wiem więcej od innych dzieci….Wcale się teraz nie chwale! Ale co z tego, że jestem skromy, skoro głupia Iza, koleżanka Joli i dziewczyna Kuby, ciągle się wymądrza w przedszkolu. Ciągle, nawet jak jemy obiad, to o tym gada, że ona umie już mówić po angielsku i żaden przedszkola w tym przedszkolu nie jest lepszy od niej, bo ona się uczy z książek swojej starszej siostry z prawdziwej szkoły! No i dziś już nie wytrzymałem: wyzwałem ją na bitwę na znajomość angielskiego! Pani podchwyciła pomysł, przygotowała mały stolik i jedną zabawkę. Wszyscy się zbiegli, aby oglądać moje starcie z Izą samochwałą! Miałem prawdziwych kibiców, Bartek ciągle krzyczał, abym ją pokonał! Pani położyła zabawkę na stole i zapytała wpierw mnie – Gdzie leży samochodzik? Powiedziałem, że samochodzik jest “on the table”. Potem dała zabawkę pod stół i zapytała Izę, która odpowiedziała, niestety dobrze – Samochodzik jest “under” the table. No i wreszcie samochodzik znalazł się obok stołu. Odpowiedziałem dobrze, ale gdy Pani dała zabawkę przed stół: Iza nie wiedziała jak powiedzieć gdzie jest samochodzik! Wygrałem! Nawet dziewczyny mi gratulowały! Nie żebym się chwalił!

Głupi śnieg

data wpisu: 26 Listopad, 2009 autor: Przedszkolak Franciszek

Dziś w nocy, jak zasypiałem, myślałem sobie o śniegu. Jak uczę się angielskiego z Zosią i Kevinem, to często lubie coś zanotować w specjalnym zeszyciku, który chowam pod łóżko, aby Ewa nie wywąchała. No i jak tak sobie myślałem o zimie, której wciąż nie ma, sięgnąłem po swój zeszycik  ze słówkami w języku angielskim. Śnieg to jest: snow.  Chodź nie wiem czemu tak, a raczej skąd w ogóle oni wiedzą co to śnieg? Zapytałem Ewę. Powiedziała mi, że w Angli nie ma śniegu i jestem głupi. Zapytałem ją więc skąd ona wie, że jestem głupi, bo sama przecież jest głupsza. No i zaczeliśmy się kłócić. Przyszedł Tata no i powiedział, że …zachowujemy się jak głupki. Wszystko przez ten śnieg!

« Poprzednie wpisy