data wpisu: 21 Styczeń, 2010 autor: Przedszkolak Franciszek
W przedszkolu jemy posiłki wszyscy razem. Siadamy do stołu i talerze już pełne. Lubie jeść! Mama mówi, że jak tak dalej pójdzie będę jak kuzyn Wojtek. Jeszcze o nim nie pisałem, ale ostatnio jak przyszedł do mnie abyśmy razem przeszli parę lekcji z zosiaikevin.pl to złamał mi krzesło. W ogóle jak stałem za nim, to nie wiedziałem monitora! Wojtek wszytko zasłonił. Mózg jednak ma równie duży, bo zwrócił mi uwagę, że Kevin jest strasznie szczupły i że on nie je w ogóle, bo w Anglii jest kryzys i Polacy wszytko zjedli. Wielki kryzys!
data wpisu: 14 Styczeń, 2010 autor: Przedszkolak Franciszek
Wczoraj podczas oglądania Gumisi, Mama usłyszała komentarz Taty, że niektóre sceny odcinka przypominają mu jej zachowania. Dziś, zaraz po powrocie z przedszkola Mama wzięła mnie do kuchni, rozłożyła laptopa na stole, ubrała fartuch i powiedziała: “Franciszku - ja zajmę się zupą a Ty w między czasie obejrzyj ten odcinek. Na samym początku zadaj sobie pytanie: z kim z domu, podpowiadam, że oprócz mnie i Ciebie, kojarzy Ci się to zachowanie? Bo mnie z Twoim Tata…”
data wpisu: 11 Styczeń, 2010 autor: Przedszkolak Franciszek
Tata mówi, że takie bajki leciały zanim zapowiedź dobranocki straszyła dzieci swoimi animacjami. “Złota era bajek synu pamiętam, że w polskiej telewizji lecieli jeszcze Simpsonowie!” Nie mam pojęcia o czym mówi mój Tata! Powiedział mi, że po Reksiu “powinienem przejść do Gumisów”, po czym Tata dodał, po chwili namysłu: “Ten odcinek przypomina mi pewne stany twojej Mamy…”
data wpisu: 7 Styczeń, 2010 autor: Przedszkolak Franciszek
Dziś ucząc się angielskiego z zosiikevin.pl przekładałem pudełko ze stolika, potem nad, obok, koło… Tak sobie myślę, że Zosia jest p r a w i e w moim wieku i ona tak swobodnie po tym Londynie sobie chodzi i ma coraz to nowe przygody! Może ja też dam rady?! I już coś mówię! Kevin ciągle mówi mi “bravo”, albo “exellent”. Już prawie mówię, więc może powinienem tam pojechać i odwiedzić Zosię!
data wpisu: 5 Styczeń, 2010 autor: Przedszkolak Franciszek
Ale pojadłem! To niesamowite ile może się zmieścić we mnie. Moi kuzyni są w tym samym wieku co ja, za to są tak duzi jak moja Mama. Z tym, że ona jest wyższa od nich a oni od niej szersi. Tak z trzy razy. Ale w święta to ponoć “legalne” – mówi Ewa. Dziś jak przyszedłem do przedszkola wszyscy wymienialiśmy się co zjedliśmy i jak dużo. Okazuje się, że mimo iż wszyscy świętują mniej więcej o tej samej porze, to jednak na stołach bywa zupełnie co innego! Kuba powiedział, że u nich je się żur. “Taki z kranu?” – zapytała Magda. Kuba się obraził, ale ja wiem o co mu chodziło: raz u cioci to jadłem; ohyda. “Smaki Ci się jeszcze wyrobią chłopie. Już za perę lat sam się zdziwisz co Ci będzie smakować…” – powiedział mi wtedy wujek. Na ucho. Ja opowiedziałem w przedszkolu, co to jest kutia bo prawie nikt nie wiedział! Acha jeszcze dlaczego taki tytuł: powiedziała mi to babcia, chyba to pierwsze mam już za sobą!